Zapowiedź 5. kolejki

Last modified date

Zapowiedź 5. kolejki

Kolejka środowa teoretycznie jest zawsze na plus. Przegrani z weekendu mogą szybko się zrehabilitować, zwycięzcy podtrzymać formę i dobrą passę. A po nieudanej środzie zawsze można powiedzieć, że granie co trzy dni jest bardzo męczące.

Garbarnia Kraków – Pogoń Siedlce, 21 sierpnia, środa, godzina 17:00

Garbarnia po falstarcie w 1. kolejce poczyna sobie całkiem dobrze. Trzy kolejne zwycięstwa z czego dwa na wyjazdach i ostatnie spotkanie na zero z tyłu. Wygląda na to, że maszyna złożona przez Łukasza Surmę powoli się dociera. Pogoń gra dobrze, czasem nawet bardzo, ale cztery punkty to dorobek mocno nieadekwatny. Kamil Socha będzie więc chciał pokazać, na co stać jego zespół. Kibice w Krakowie mogą się tylko z tego cieszyć.

Lech II Poznań – Legionovia Legionowo, 21 sierpnia, środa, godzina 17:00

Pojedynek dwóch beniaminków. Wiele zależy w tym meczu od tego, jakim składem będzie dysponował Rafał Ulatowski. Jeśli do „dwójki” zejdą mniej eksploatowani zawodnicy pierwszego składu, to gospodarze będą tu faworytem. Nie zazdrościmy trenerowi Sasalowi. Musi podnieść morale zespołu, a najlepiej robi się to poprzez efektowną wygraną. Tylko jak przygotować się do meczu gdy nie wiadomo kto z przeciwników w nim zagra?

Elana Toruń – Skra Częstochowa, 21 sierpnia, środa, godzina 17:00

Niezły początek, potem lekki dołek i wreszcie dobre spotkanie w Łęcznej. Ariel Jakubowski może z nadzieja patrzeć na przyszłość i szukać optymalnego ustawienia, mając więcej spokoju. Tym bardziej, że Skra tydzień temu zdobyła dopiero pierwsze punkty. Sytuacja wydaje się więc wymarzona do tego, aby zespół wreszcie poszedł w górę. Tyle, że goście również głęboko odetchnęli i maja ochotę na choćby punkt.

Stal Stalowa Wola – Błękitni Stargard, 21 sierpnia, środa, godzina 17:00

Piąta kolejka, a gospodarze grają już z nożem na gardle. Do tego nadal graja w Boguchwale, co z pewnością spraw nie ułatwia. Przeciwnik też nie należy do najsłabszych. Adam Topolski stworzył fajny kolektyw, który nieźle wszedł w sezon. Co prawda dwa ostatnie mecze przegrał. Ale porażki z Widzewem i GKS absolutnie wstydu nie przynoszą. Nie chcemy tu zgrywać wielkich znawców, ale dla obu zespołów to będzie chyba test na co ich stać. Ewentualna porażka może sprawić ze w Stali dojdzie do pierwszych ruchów kadrowych.

Resovia – Bytovia Bytów, 21 sierpnia, środa, godzina 17:00

Lider podejmie ekipę z czołówki, spadkowicza z pierwszej ligi. Jeśli dla kogoś to mało to możemy wymieniać dalej. Do niepokonanej Resovi przybędzie zespół, który na GKS-e Katowice i Widzewie Łódź zdobył komplet punktów. Jeszce? Najlepszy dotąd strzelec będzie mógł zmierzyć się z najlepszą defensywą w lidze. Zobaczymy też jak fizycznie będą wyglądać oba zespoły. Jedni niedawno wrócili z Wejherowa, drudzy muszą przejechać pół polski. Zacieramy już ręce na ten pojedynek, bo widać że obie ekipy są na fali wznoszącej.

Widzew Łódź – Górnik Łęczna, 21 sierpnia, środa, godzina 18:50

Siódme miejsce i zaledwie siedem punktów to grubo poniżej ambicji Widzewa. Dodatkowo kuriozalnie zremisowane spotkanie w Elblągu sprawiło, że kibice ponownie wspominają tragiczna dla nich serię ubiegło-sezonowych remisów. Także Kamil Kiereś musi chyba wstrząsnąć zespołem bo nie gra on tak, jakby życzyli sobie tego kibice w Łęcznej. Jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo podrażnionych gospodarzy raczej tu nie wchodzi w grę. Tyle, że ta gra już nie raz płatała figla faworytom.

Górnik Polkowice – Stal Rzeszów, 21 sierpnia, środa, godzina 19:00

Mamy wrażenie, że beniaminek z Polkowic płaci to słynne frycowe. Ciekawy skład, trener z konceptem i całkiem przyzwoita gra, a punkty dwa. Trzeba zacząć wygrywać, bo kolejne uciekające punkty mogą sprawić, że zespół mocno osiądzie w dolnych partiach ligowej tabeli. Stal swoje ambicje potwierdza wynikami i całkiem interesującą grą. Mecz w Krakowie może im nie wyszedł, ale już z Lechem w pełni kontrolowali grę i nie pozwolili przeciwnikowi na wiele. Szczerze, to ciekawi jesteśmy zderzenia się tych drużyn. Obie są na delikatnym musiku i obie graja przyjemna dla oka piłkę. Obie też nie będą cieszyć się z remisu.

GKS Katowice – Olimpia Elbląg, 21 sierpnia, środa, godzina 19:00

Gdzieś po meczu w Stargardzie mignął nam tweet, że GKS w środę zagra w Jaworznie. Niby żart, ale pokazuję w jak przeciwnej sytuacji znalazł się klub z Katowic. Na wyjeździe gra dobrze, bardzo dobrze lub przyzwoicie, a u siebie nie wygrał już od ponad roku. W ubiegłym sezonie zanotował zaledwie jedną wygraną przy Bukowej, w tym przegrał oba mecze. Ciężko liczyć na przełamanie fatalnej serii, gdy przyjeżdża przeciwnik dotąd niepokonany i podbudowany wyszarpanym remisem z Widzewem. Ale przecież każda seria musi się kiedyś skończyć. Prawda?

Znicz Pruszków – Gryf Wejherowo, 21 sierpnia, środa, godzina 19:00

Gospodarze na razie mogą uznać rozgrywki za względnie udane. Młody zespół prezentuje się bardziej niż przyzwoicie, jak na drożdżach rośnie Bartłomiej Gradecki, a Znicz stracił zaledwie trzy punkty. Gryf ma za sobą ciężki początek. Najpierw Widzew, potem GKS, a po względnie udanym meczu w Boguchwale, dramat na Wzgórzu Wolności z Resovią. Nic więc dziwnego, że trener Kowalski traci cierpliwość. Pytanie czy tej cierpliwości wystarczy w klubowych gabinetach bo wyjazd do Pruszkowa, następnie mecz w Siedlcach i pojedynek u siebie z Bytovią do najłatwiejszych nie będą należeć.

Share