Zapowiedź 10. kolejki

Last modified date

Zapowiedź 10. kolejki

10. kolejka upływać będzie nieco w cieniu niedzielnych derbów Rzeszowa. Nie mniej ciekawie powinno być w Krakowie, Elblągu czy Polkowicach. Liga nabiera rozpędu, zespoły tasują się w tabeli, a kolejni trenerzy zaczynają się martwić o ligowe stołki. Ach jak my lubimy tę ligę!

Górnik Łęczna – Gryf Wejherowo, piątek, 20 września, g. 20:09

Na jubileusz Górnika trafił się ostatni zespół w tabeli. Z jednej strony jest szansa na łatwe zwycięstwo, z drugiej strony ciężko przyciągnąć kibiców, a jeszcze gorzej, jak na boisku powinie się noga. Aby temu zapobiec, postanowiono zrezygnować z opłat za wstęp na to spotkanie, a o dobry nastrój zadba lubelski browar Perła. W tym całym nastroju świętowania muszą odnaleźć się goście, którym wcale do śmiechu nie jest. Słabe wyniki, błędy i pozycja w tabeli sprawia, że muszą się bić o punkty gdzie tylko się da. A o punkty w Łęcznej może być bardzo trudno.

Garbarnia Kraków – GKS Katowice, sobota, 21 września, g. 15:30

Gdyby nie derby Rzeszowa, to to spotkanie uznalibyśmy za mecz kolejki. Zawodnicy Łukasza Surmy mozolnie powiększają zdobycze punktowe, a te mecze, które nie mogą wygrać – remisują. W efekcie od pierwszej kolejki nie zaznali goryczy porażki, do tego stracili najmniejszą ilość goli w lidze. Poskładany z młodych zawodników GKS z każdym meczem uczy się pomysłów Rafała Góraka. Do tego klub wspiera spora rzesza kibiców i powoli to wszystko nabiera kształtów. Przy czym wszystko budowane jest na solidnych fundamentach. Trenerzy z charakterem, zawodnicy z umiejętnościami i ambicjami, tylko przyklasnąć i liczyć na dobre spotkanie.

Pogoń Siedlce – Błękitni Stargard, sobota, 21 września, g. 16:00

Dwie ekipy, które dotąd nie potrafimy do końca zweryfikować. Przemeblowana latem Pogoń gra nieźle, ale nie potrafi udokumentować to wynikami. Do tego nie zawsze sprzyja im szczęście, a czasem arbitrzy. Błękitni jakby nieco z boku ligi mozolnie ciułają punkty, pokazując futbol pragmatyczny i solidny. Dobrą robotę robi doświadczony Adam Topolski, którego pomysły taktyczne nie zawsze są w stanie realizować jego podopieczni. Wyrównana para, ale mamy wrażenie, że gospodarze będą bardzo chcieli wygrać, co jest wodą na młyn Błękitnych.

Skra Częstochowa – Znicz Pruszków, sobota, 21 września, g. 16:00

Częstochowski zespół gra w kratkę, ale w miarę swoich możliwości. Większość punktów zdobywa na własnym obiekcie, gdzie poległ nawet Widzew Łódź. Tym razem na sztuczną trawę na Lorecie przyjeżdża całkiem silny Znicz. Trener Andrzej Prawda skompletował niezły skład, który dość zgrabnie prezentuje się na wyjazdach. Jego zawodnicy będą dodatkowo zmotywowani dosyć nieszczęśliwą porażką na własnym obiekcie z Górnikiem Łęczna. Remis nie urządza nikogo, liczymy więc na fajne spotkanie.

Legionovia Legionowo – Stal Stalowa Wola, sobota, 21 września, g. 16:00

Zagrają ekipy, które w tym sezonie zdążyły już wymienić trenerów. Szymon Szydełko na razie zdołał wywalczyć zaledwie punkt, ale w grze jego podopiecznych powoli widać poprawę. Legionovia zwyciężyła w pierwszej kolejce i od tego momentu nie zdołała nawet zremisować. Władze beniaminka postanowiły więc podziękować za współpracę Marcinowi Sasalowi i ściągnęli posiłki ze wschodu. Od czwartku rolę pierwszego trenera powierzono bowiem Ukraińcowi Serhijowi Zajcewowi. Która miotła zamiecie lepiej?

Lech II Poznań – Widzew Łódź, sobota, 21 września, g. 17:00

Przerwa w rozgrywkach nie najlepiej podziałała na podopiecznych Rafała Ulatowskiego. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach doznali oni dość nieoczekiwanej, acz bolesnej porażki z beniaminkiem z Polkowic. Teraz poprzeczka zawieszona będzie jeszcze wyżej, gdyż podrażniony remisem u siebie Widzew będzie chciał zgarnąć pełną pulę. Ponadto przypuszczamy, że do Wronek podąży liczna grupa kibiców, którzy mogą zdeprymować młodych zawodników Kolejorza. Będzie to więc dla nich taki drugoligowy test dojrzałości. Jeden z dwóch, bo za tydzień czeka wyjazd do Katowic.

Olimpia Elbląg – Bytovia Bytów, sobota, 21 września, g. 19:00

Oprócz wpadki ze Zniczem Olimpia pokazuje się z dobrej strony w drugoligowych rozgrywkach. Bez rozgłosu zabiera punkty wyżej notowanym rywalom, a tym teoretycznie słabszym pokazuje miejsce w szeregu. Co ciekawe, jeśli pojawiają się potknięcia, to przed własną publicznością. W tym może upatrywać swojej szansy spadkowicz z Bytowa, który także wie, jak wygrywa się mecze. W obu zespołach widać rękę trenerów, zmysł taktyczny i umiejętności indywidualne. Nie przez przypadek oba uzbierały tą samą, dosyć pokaźną liczbę punktów. Pachnie remisem, ale na remis nikt tu raczej grac nie będzie.

Górnik Polkowice – Elana Toruń, sobota, 21 września, g. 19:00

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Jeśli ta piłkarska prawda przełożyć się ma na wyniki, to wygrają gospodarze. Elana przegrała u siebie z rezerwami Lecha i nagle znalazła się w tabeli tuż nad swoim najbliższym rywalem. Polkowice tę sama drużynę Kolejorza pokonali we Wronkach i chyba wreszcie zaczęli grac swoje. Od początku sezonu trener Dobi mówi o dobrej grze bez wyników. Teraz wynik wreszcie był i nie będzie trzeba już motywować swoich zawodników. A wygrać trzeba, bo potem czeka Widzew i GKS Katowice.

Stal Rzeszów – Resovia, niedziela, 22 września, g. 13:05

Na ten mecz czekali wszyscy mieszkańcy Rzeszowa od początku sezonu. Po dobrej grze obu zespołów na derby czekają także kibice z całej Polski. Lider tabeli, ambitny i silny beniaminek podejmie równie dobrze przygotowaną do ligowej walki Resovię. Ambitni trenerzy, piękny stadion przy Hetmańskiej i pełne trybuny sprawiają, że mamy prawo oczekiwać na widowisko na co najmniej pierwszoligowym poziomie. Duże brawa dla gospodarzy, że nie wpisali się w panującą modę nieprzyjmowania kibiców gości. Wreszcie też na wysokości zadania stanęła TVP, która to spotkanie będzie transmitować. Nic tylko zasiąść na trybunach lub przed telewizorem i obejrzeć reklamę piłki w drugoligowym wydaniu. My się doczekać już nie możemy!

Fot: Górnik Polkowice

Share