Zapowiedź 12. kolejki

Kolejna kolejka i kolejne ciekawe mecze. W czubie tabeli ścisk jak w metrze w godzinach szczytu. Na dole kilka zespołów złapało oddech lub taki oddech musi złapać. Panie i panowie, powoli wchodzimy w decydujący etap rozgrywek.

Skra Częstochowa – Bytovia Bytów, 5 października, g.15


Skra po przegranej w Wejherowie znalazła się w nieciekawej sytuacji, która niekoniecznie może się poprawić po najbliższym meczu. Bytovia Bowiem radzi sobie w lidze całkiem całkiem, a ostatnia wygrana z Górnikiem Łęczna z pewnością dodała im animuszu. Trener Adrian Stawski świadomy jest specyficznego, sztucznego boiska w Częstochowie, na którym poległ nawet Widzew Łódź. Jeśli dobrze odrobił lekcje, to powinien ze Skrą jakieś punkty zdobyć.

Garbarnia Kraków – Resovia, 5 października, g. 15


Garbarnia trafia ostatnio na same zespoły na fali wznoszącej. Najpierw porażka z docierającym się GKS Katowice, potem odpadnięcie z Pucharu z Bytovia. Na koniec bolesna lekcja odebrana od odradzającej się Stali Stalowa Wola. Na Ludwinowie nie biją jeszcze na alarm, deklarując chęć jak najszybszej rehabilitacji. Tyle że w meczu z Resovią będzie o to bardzo trudno. Po lekkim dołku Pasiaki znowu grają swoje, prezentując piłkę nie tylko efektywną, ale i efektowną. Oba zespoły będą grały z ambicją o pełna pule, a my po prostu takie mecze kochamy.

Pogoń Siedlce – Olimpia Elbląg, 5 października, g. 15


Mecz z kategorii dwóch rannych. A jeśli iść tropem słynnego powiedzenia Ryszarda Tarasiewicza, po spotkaniu może być jeden zabity. Obie drużyny to solidni ligowcy, którzy mają potencjał. Olimpia w ostatniej kolejce doznała pierwszej wyjazdowej porażki. Siedlczanie polegli w Toruniu i ciągle w ich grze brakuje regularności. Mecz z kategorii o przełamanie w zasadzie dla obu drużyn.

Stal Rzeszów – Gryf Wejherowo, 5 października, g. 15

Jeśli po bardzo dobrym wyjazdowym spotkaniu, przywozisz zaledwie punkt i to wyszarpany w ostatnim momencie, to nie może być mowy o zadowoleniu. Jest sportowa złość, która trzeba rozładować na kolejnym przeciwniku. Stal będzie chciała więc to spotkanie wygrać za wszelką cenę. Sytuacja ku temu idealna przyjeżdża przedostatni zespół w tabeli, z zaledwie dwoma remisami i jednym zwycięstwem. Tyle że to jedno zwycięstwo nastąpiło tydzień temu i może to był impuls, jaki zespołowi z Wejherowa był potrzebny. Czy na tyle, aby z Rzeszowa wrócić z punktem lub punktami?

Legionovia Legionowo – Znicz Pruszków, 5 października, g.16


Z Legionowa do Pruszkowa daleko nie jest, więc można powiedzieć, że będą to pewnego rodzaju derby. A te, jak wiadomo, rządzą się swoimi prawami. I to jest w zasadzie jedyna szansa dla Legionovi. Gra zespołu nie jest zła, ale punktów nie przynosi. Sądzono, że wstrząśnięcie zespołem poprzez zmianę trenera może tutaj pomóc. Nie pomogło. Znicz z pewnego poziomu nie schodzi, a do tego przy słabszych momentach ma sporo szczęścia. To nie jest dobra wiadomość dla gospodarzy, którzy jeśli myślą o utrzymaniu, muszą obudzić się natychmiast.

Górnik Polkowice – GKS Katowice, 5 października, g.19


Gospodarze mimo porażki w Łodzi zaprezentowali się bardzo dobrze. Tak tez było we wcześniejszych meczach i wydaje się, że frycowe już zapłacili. GKS pod batutą Rafała Góraka z meczu na mecz gra piłkę dojrzalszą i coraz więcej ekspertów to właśnie w nich dostrzega głównego faworyta do awansu. Brzmi jak zapowiedź dobrego spotkania. Co ciekawe gospodarze do przedmeczowych przygotowań włączyli wizytę w kopalni, gdzie zapraszali górników do odwiedzin stadionu w Polkowicach. W końcu będą to górnicze derby.

Lech II Poznań – Stal Stalowa Wola, 6 października, g.12


Młodzi zawodnicy Lecha grają w kratkę, nie zawsze reagując na boiskowe spotkania w oczekiwany sposób. W ostatnim meczu w Katowicach ich nogi spętała czerwona kartka dla gospodarzy. Jak wielokrotnie powtarza Rafał Ulatowski, jego podopieczni cały czas się tej ligi uczą. Czas więc na kolejną lekcję, tym razem z powracającą na zwycięską ścieżkę Stalą. Trener Szymon Szydełko przegonił już chyba duchy porażki i trafił do głów swoich zawodników. Ci odzwierciedlają się dobrą grą i kolejnymi zwycięstwami. Czy podtrzymają dobrą passę po wizycie we Wronkach?

Elana Toruń – Widzew Łódź, 6 października, g.13:00


Cały Toruń żyje meczem przyjaźni już od kilku tygodni. Nastroje są tym lepsze, że zawodnicy Ariela Jakubowskiego w ostatniej kolejce zdobyli trzy punkty i wykaraskali się ze strefy spadkowej. Tyle że obecna pozycja nadal nie satysfakcjonuje kibiców, którzy pamiętają zeszłoroczna batalie o 1 ligę. W jej najważniejszym punkcie Elana zremisowała z Widzewem i obie drużyny musiały pożegnać się z awansem. Waga tego meczu jest nieco inna, ale zwycięstwo zdecydowanie przydało się obu zespołom.

Górnik Łęczna – Błękitni Stargard, 6 października, g.13:05


Ciekawe spotkanie dwóch zespołów, które poniżej pewnego poziomu nie schodzą. Trener Kamil Kiereś musiał przełknąć gorzką pigułkę w postaci przerwanej zwycięskiej serii. Najlepszą reakcją byłby zwycięstwo, ale Błękitni to wyjątkowo niewdzięczny przeciwniki. Stary trenerski wyga Adam Topolski wyciąga ze składu ile może i Błękitni spokojnie usadowili się w górnej połowie tabeli. Co ciekawe grają bezkompromisowo, nie notując jeszcze remisu. Jesteśmy pewni, że o remisie nie myślą też gospodarze, którzy będą chcieli jak najdłużej utrzymać się na topie, a najlepiej zacząć kolejną zwycięską serię.

Fot. Górnik Polkowice

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *