Zapowiedź 19. kolejki

Last modified date

Zapowiedź 19. kolejki

Powoli trzeba szykować się na ligowy zimowy sen, jednak przedostatnia ligowa kolejka w tym roku może mieć wyjątkowo gorący przebieg. Coś nam mówi, że na górze dojdzie jeszcze do przetasowań, natomiast na dole kilka zespołów musi się jeszcze skupić na dobrej grze, aby wiosną nie obudzić się z ręką … w trzeciej lidze.

ResoviaPogoń Siedlce, sobota 23 listopada, g.12:00

Resovia cały czas gra pod presją goniącego ją Widzewa. Na razie wychodzi z tego obronna ręką, zachowując jednopunktową przewagę. Jest to z pewnością duży sukces drużyny Szymona Grabowskiego. W Siedlcach tymczasem dzieje się sporo, ale najważniejsze że mówi się już głównie o czynnikach sportowych. W ostatniej kolejce na obiekcie Pogoni poległa rzeszowska Stal, co można uznać za sukces gospodarzy. Tyle, że podopieczni Daniela Purzyckiego dużo gorzej spisują się na wyjazdach.

Stal Stalowa WolaZnicz Pruszków, sobota 23 listopada, g.13:00

Przegrana Stalówki w derbowym pojedynku z Resovią wstydu nie przynosi. Tyle, że to kolejne spotkanie, które punktów także nie przynosi. Zwycięstwo w Siedlcach, dobry acz przegrany mecz w Katowicach , minimalna porażka z Widzewem. Niby gra nie najgorsza, a miejsce w strefie spadkowej. Goście tymczasem powoli układają klocki po tym, jak zamiotła nowa, trenerska miotła. Co prawda Piotr Mosór rozpoczął kadencje od bolesnego lania od Widzewa, ale już zwycięstwo z GKS trzeba trzeba docenić. W Boguchwale liczymy zatem na dobry mecz.

Elana ToruńBłękitni Stargard, sobota 23 listopada, g.13:00

Elana od dwóch miesięcy wygrała zalewie raz. Do tego remis u Bytovi (cenny) i u siebie z Gryfem (raczej mniej cenny). W efekcie Torunianie znajdują się tuz nad kreską. Czy jest to efekt, na który liczono decydując się na zmianę trenera? Na oko nie wygląda, aby zespół grał lepiej, ale tez i trzeba patrzeć kogo trener Bogusław Pietrzak ma do dyspozycji. Tuz pod strefą barażową plasują się natomiast goście. Podopieczni Adama Topolskiego od ponad miesiąca co mają wygrać to wygrywają (Polkowice), co wygrać nie mogą – to remisują. Dobrze to na ta chwile wygląda.

Lech II PoznańGórnik Łęczna, sobota 23 listopada, g.13:00

Uczymy się, uczymy się, uczymy się. Jak mantrę powtarza Rafał Ulatowski. No i ta nauka wychodzi całkiem przyzwoicie, bo jego młody zespół zajmuje obecnie obecnie środek w ligowej stawce. Co prawda, w krytycznych momentach rezerwy mogą liczyć z posiłków ekstraklasowych, ale czasem taka niestabilność i rotacja może bardziej zaszkodzić niż pomóc. W sobotę do Wronek przyrządzając profesorowie z Łęcznej. Kamil Kiereś poukładał dobrze zespół i w efekcie Górnik otwiera tabelę. Co prawda ścisk na podium jest straszny, ale nie można umniejszać zasług graczy z Lubelszczyzny. Czy wygra rutyna czy młodość?

Garbarnia KrakówSkra Częstochowa, sobota 23 listopada, g.13:00

Garbarnia po świetnym początku staje się ligowym średniakiem. Niby może to być rozczarowanie dla kibiców “Brązowych”, ale tez patrząc na skład przyznać trzeba, że Krakowianie grają po prostu na miarę swoich możliwości. Środek tabeli i bezpieczny dystans od strefy spadkowej to plan minimum dla ekipy Łukasza Surmy. I plan ten powoli udaje się realizować. Za takie miejsce w tabeli Częstochowianie dali by wiele. Niby Skra gra przyzwoicie, ale w punktach tego nie widać. Kluczem do poprawy są mecze wyjazdowe, z których udało się przywieźć zaledwie dwa oczka. W klubie doskonale zdają sobie sprawę, że dobra grą jedynie na sztucznej murawie ligi można nie utrzymać. Toteż liczą na jakieś punkty w Krakowie.

Legionovia LegionowoStal Rzeszów, sobota 23 listopada, g.13:00

Zespół obity, kontra ekipa poturbowanych. Legionovia wstydliwie dzierży czerwoną latarnie ligi i nawet zmiana trenera nie zmieniła tej sytuacji. Niby poprawia się gra, niby są remisy z Bytovią czy Olimpią, ale jeśli się marzy o utrzymaniu to trzeba coś więcej niż zwycięstwo z Gryfem i Skrą przez cały sezon. Lekki dołek wydają się mieć Rzeszowianie, ale chyba na Hetmańskiej nie ma co bić na alarm. Mecz z Olimpią był całkiem niezły, spotkania z Bytovią czy Zniczem dosyć pechowe, a do miejsca barażowego brakuje zaledwie dwóch punktów. Najlepiej byłoby zdobyć ich trzy w Legionowie, a potem kolejne trzy z Garbarnią za tydzień i spokojnie szykować się do zimy.

Górnik PolkowiceOlimpia Elbląg, sobota 23 listopada, g 16:00

Polkowiczanie chyba z żalem będą żegnać piłkarską jesień. Po słabym starcie, gdzie prawie w każdym meczu płacili frycowe, gdzie szwankowała skuteczność – wreszcie coś zatrybiło. Nawet ostatni, przegrany mecz w Stargardzie wyglądał w wykonaniu Górnika bardzo przyzwoicie. Udane mecze wywindowały zespół na środek tabeli, z czego bardzo cieszą się na Dolnym Śląsku. Nastroje w Elblągu są jeszcze lepsze, a zespół od blisko dwóch miesięcy nie zaznał goryczy porażki. W szeregach Olimpii przebąkuje się nawet o niedosycie, bo w kilku spotkaniach zamiast remisu, można było zdobyć trzy oczka.

GKS KatowiceGryf Wejherowo, sobota 23 listopada, g. 18:00

Podrażniony pretendent do awansu versus przedostatni zespół w tabeli. Gospodarze raczej spokojnie przygotowują się do tego pojedynku i można być pewnym, że Rafał Górak porażkę w Pruszkowie potraktuje jako zimny prysznic i dobrą lekcje dla swoich młodych podopiecznych. Pełni podziwu jesteśmy dla włodarzy Gryfa. Raczej nikt nie spodziewał się zwycięstwa z Widzewem czy z liderem z Łęcznej. Jednak porażka u siebie z Legionovią oraz zaledwie remis z Elaną czy Garbarnią to zdecydowanie za mało. Nie lubimy zwalniania trenerów, ale coś nam mówi, że stołek Łukasza Kowalskiego chwieje się bardzo mocno.

Widzew ŁódźBytovia Bytów, niedziela 24 listopada, g. 13:05

Sztorm który powstał nomen omen w Łodzi powoli się uspokaja. Mało kto pamięta już przegranej z Resovią. Kolejne, efektowne zwycięstwa – 6:0 ze Zniczem i 4:0 z Gryfem poprawiły nastroje i pozwoliły kibicom spokojniej patrzeć w przyszłość. Ten widok może zasłonić im nieco Bytovia, która mozolnie, po cichu ciuła ligowe punkciki i znajduje się w strefie barażowej. Kibice w Łodzi z pewnością pamiętają bolesną przegraną 1:2 w drugiej kolejce. Tyle, że Bytovia u siebie, a Bytovia na wyjeździe to zupełnie dwa różne zespoły. Zaledwie jedno zwycięstwo przywiezione z delegacji, na Widzewie wrażenia nie robi.

Share