B4 22. kolejki

W pierwszej kolejce było wszystko. Gole, niespodzianki, wielkie otwarcia i nieprzewidziane okoliczności. Najbliższy weekend także przynosi kilka smakowitych kąsków. Więc nie możemy się doczekać. A przed daniem głównym zapraszamy na nasz drugoligowy b4.

Koronawirus

Odmieniany przez przypadki, wywołujący panikę, strach i puste półki w marketach. Koronawirus. Nie ma co się śmiać, trafił bowiem do Polski. Do Zielonej Góry w Lubuskiem. Wiadomości chyba niedokładnie słuchał Wojewoda Lubelski, bo natychmiast zareagował i nakazał rozegrać wszystkie mecze w województwie bez udziału publiczności. Załapał się na zakaz i Górnik Łęczna, który akurat ma się mierzyć z Widzewem. Czyli hit, czyli wicelider z liderem, czyli dawnych wspomnień czar, ale przed telewizorem. Wreszcie ktoś Wojewodzie szepnął, że siedzi w Lublinie nie lublinie i zakaz odwołano. Głęboko odetchnęli w Łęcznej. I to bez maseczki.

Przewrotny los beniaminków

Dwóch beniaminków: Stal Rzeszów i Górnik Polkowice. Przed sezonem różne ambicje. Pierwsi głośno deklarowali walkę o awans, drudzy chcieli spokojnie się utrzymać. Początek sezonu pokazał, że to są cele realne. Rzeszowianie szli w górę, aż zakotwiczyli w czołówce, Polkowiczanie grali ładnie, ale nieskutecznie i błąkali się gdzieś w dole. Tymczasem jesienią los się odwrócił. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia przegrali przy Hetmańskiej z Gryfem, a potem z Bytovią na wyjeździe. Niby z Błękitnymi było lepiej, ale zaraz potem doszły dwie porażki w Elblągu i z Łęczną. Górnicy zaś zbierali punkty: pokonali Stal Stalowa Wola, zremisowali z Resovią, wygrali w Pruszkowie. W 21. kolejce Stal przegrała we Wronkach, a w Polkowicach poległa Skra. W efekcie oba zespoły dzielą w tabeli trzy punkty, które mogą stopnieć do zera już w sobotę. Kto by się spodziewał?

Koszmar faworytów

Dwa remisy z Widzewem, 1:1 z Łęczną i z GKS Katowice. Wygrana z Resovią, Bytovią i Stalą Rzeszów. Jaki to zespół drwi sobie z drugoligowych faworytów? To Olimpia Elbląg, która wyrasta na czarnego konia rozgrywek. Latem nie szaleli na rynku transferowym, zimą doszło do kosmetycznych zmian w składzie. Adam Nocoń wie jak zrobić solidną drużynę w ciszy, spokoju i bez worka pieniędzy. W najbliższą sobotę czeka go jednak trudne zadanie. Na Agrykoli pojawi się podrażniony GKS Katowice, który nie po to przejedzie pół Polski, żeby znowu pogubić punkty. Czy gospodarze zagrają ponownie faworytom na nosie? Pewnie by chcieli. A że udowodnili tydzień temu że grac potrafią i to w piłkę, to może się okazać, że z kolejnym przeciwnikiem z czołówki będą mieć dodatni bilans spotkań.

Zatrzymać rozpędzoną Resovię

Hokejowy wynik Resovii musi robić wrażenie. Niby przeciwnik słaby, niby Pasiaki dokonały ciekawych transferów, ale jednak 6:0 to 6:0. Tymczasem Bytovia sześć bramek strzeliła w sumie w ostatnich siedmiu kolejkach. Z tyłu nie jest lepiej. Wśród zespołów z czołowej siódemki podopieczni Adriana Stawskiego mają najwięcej straconych goli biorąc pod uwagę całe rozgrywki lub mecze na własnym obiekcie. Przed przyjazdem gości z Podkarpacia powinno się więc bić na alarm. Powinno, ale nie na wiosnę. Bytovia rozegrała w pierwszej wiosennej kolejce bardzo dobre zawody. Wytrzymała ciśnienie w Stalowej Woli i zagrała na 0 z tyłu. Spora zasługa w tym Macieja Gostomskiego, który, zwłaszcza w końcówce pokazał swój potencjał. Czy uda mu się zatrzymać rozpędzoną Resovie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *