Zapowiedź 23.kolejki

Last modified date

Co tu mądrego napisać? Przede wszystkim to, że wszyscy cieszymy się, że piłkarze wreszcie wracają do gry. Przez moment bowiem groziło nam zakończenie sezonu i finalne rozstrzygnięcia przy zielonym stoliku. Nadal zostało kilka znaków zapytania, ale najważniejsze ze decyzje będą zapadać na zielonej murawie.

Po blisko 3 miesiącach trudno jest stwierdzić w jakiej formie są zespoły czy poszczególni zawodnicy. Trzeba więc by się oprzeć na miejscu w tabeli, tyle że ono również było zwodnicze. Teoretycznie mamy jedno, może dwa spotkania, gdzie gospodarze są faworytami. Mowa tu o parze WidzewSkra, no i ewentualnie Górnik PolkowiceLegionovia. Tylko patrząc na wyniki z tego sezonu, może się okazać, że remis jest także prawdopodobny.

Rest spotkań to tak zwane „na dwoje babka wróżyła”. Gryf Wejherowo na swoim terenie zdobył 8 z 13 swoich punktów. Znicz w Pruszkowie wygrał tyle samo razy ile przegrał, a Błękitni na wyjazdach nie są też łatwym przeciwnikiem (remis w Katowicach czy wygrana w Polkowicach). Natomiast jeśli Resovia realnie myśli o awansie to na swoim obiekcie po prostu wygrywać musi.

Patrząc dalej na pary, jeszcze gorzej coś mądrego wymyślić. Górnik Łęczna jedzie do Katowic, Stal Rzeszów do Torunia, a Garbarnia do Poznania (znaczy Wronek) . Nie wiem jak dla Was, ale w tych spotkaniach każdy wynik jest możliwy. Nawet losy meczu w Stalowej Woli nie sposób przewidzieć.

Wydaje się więc, że możemy być świadkami kilku remisów, bo i zawodnicy jeszcze nie będą w rytmie meczowym i trenerzy nie wiedza do końca na co stać ich zawodników. Tyle, że dla niektórych nie ma czasu na rozpędzenie. Podopieczni Szymona Szydełko po prostu wygrać muszą, jeśli chcą realnie myśleć o utrzymaniu. Widzew na swoim obiekcie także powinien zgarnąć pełną pulę, aby nie doprowadzić do nerwowej końcówki sezonu. Stal Rzeszów nie zmieniała trenera po to, aby grać sobie spokojnie w środku tabeli. Trzy punkty przywiezione z grodu Kopernika pozwolą trzymać kontakt ze strefą barażową.

Mądrzejsi będziemy po tej pierwszej, „odmrożonej” kolejce. Teraz cieszmy się tym, że liga wróciła i trzymajmy kciuki, abyśmy wszyscy byli zdrowi. Dograjmy wszystkie spotkania, zapełnijmy trybuny w takim stopniu, aby było to bezpieczne. Reszta już w nogach zawodników i notesach trenerów. Zatem do boju!

Share