B4: 19 kolejka

Drugoligowa wiosna rozpoczyna się już jutro. Rzeczywiście, śniegi powoli topnieją, spod lodu wystają nieśmiałe kępki traw. Jednak nadal trybuny będą świecić pustkami i to jest najsmutniejsza wiadomość. A szkoda, bo runda zapowiada się arcyciekawie, a i w tej kolejce można odnaleźć kilka smaczków. Zatem zdrowia i do boju.

Znicz PruszkówWigry Suwałki, sobota g. 12:00

Miejmy nadzieję, że inauguracja ligowej wiosny wyjdzie gospodarzom lepiej niż transmisja z czwartkowej konferencji prasowej. Nie ma jednak co szydzić. Każdy pracujący z domu doświadczył problemów z połączeniem czy inną awarią IT. Samo spotkanie z dziennikarzami poszło już nieźle. Piotr Kobierecki dosyć jasno wytłumaczył, co skłoniło go do podjęcia pracy w Zniczu i zgrabnie wybrnął z pytania jak odnalazł się w nowych realiach infrastrukturalno – sportowych. Najmądrzejszą rzecz powiedział jednak Piotr MisztalMożemy sobie tutaj opowiadać, że robiliśmy zimą niesamowite rzeczy, ale dyspozycję zweryfikuje boisko. Amen.

Lech II PoznańStal Rzeszów, sobota g. 13:00

Dla obu klubów jesień nie należała do udanych. Trudno się więc było dziwić, że wiosną na obu trenerskich ławkach zobaczymy nowe twarze. O ile w Rzeszowie doszło do swoistej wymiany trenerów z satelicką Wólczanką Wólka Pełkińska, o tyle zatrudnienie Artura Węski było pewnego rodzaju niespodzianką. Trudno jest jeszcze stwierdzić, czy nowy szkoleniowiec rezerw Lecha ustawił już swój zespół po swojemu, ale jedno jest pewne. W kwestii swobody wypowiedzi i formułowania myśli jest godnym następcą Rafała Ulatowskiego. Jedna z jego sentencji jak ulał pasuje do reklamy nadchodzących rozgrywek: To jest druga liga, to są niesamowite emocje!

Pogoń SiedlceBytovia Bytów, sobota g.13:00

O gospodarzach więcej zimą można było przeczytać i usłyszeć w aspekcie pozasportowym niż o stricte ligowych przygotowaniach. Za Pogonią nadal się bowiem ciągnie nieszczęsna afera wlewowo-dopingowa. Tymczasem Bartosz Tarachulski zmontował sobie całkiem ciekawą ekipę, która może spokojnie postawić się wyżej notowanym przeciwnikom. W Bytovii zaś na drugoligową trenerska karuzelę wskoczył dobrze wszystkim znany Kamil Socha. Dla kibiców to dobrze, bo to szkoleniowiec z ciekawym pomysłem na grę, który przy okazji rzadko gryzie się w język. A żeby od razu było ciekawie, to warto przypomnieć, że Socha ostatni raz na drugoligowej ławce zasiadał właśnie w Siedlcach. Potem go zwolniono, no a potem były wlewy…

Skra CzęstochowaGarbarnia Kraków, sobota g. 13:00

Garbarnia rozpoczęła właśnie obchody 100-lecia klubu. Na Ludwinowie absolutnie nie dopuszczają więc myśli o jakichkolwiek problemach z utrzymaniem. Chętniej patrzy się za to na zaledwie trzy punkty straty do strefy barażowej. Brązowi nie mogą sobie jednak pozwolić przy tym na tak długie chwile słabości, jak miało to miejsce na jesieni, bo to może się dla nich źle skończyć. Trener Łukasz Surma z pewnością chciałby dobrze wejść w sezon, ale już w pierwszym spotkaniu trafiają na niewygodnego przeciwnika: Pamiętam Skrę w poprzednim sezonie, gdy była drużyną nastawioną na defensywę i groźne kontry. W tej chwili częstochowianie starają się zdominować przeciwnika poprzez budowę gry, przygotowanie akcji, atak pozycyjny i wysoki pressing. Szykuje się nam więc mecz walki. Oby nie zakończony prozaicznym 0:0.

Olimpia ElblągKKS Kalisz, sobota g. 14:00

W obu ekipach transferowy ruch był spory. Przy czym powody był zgoła inne. Gospodarze, dzięki przyzwoitej serii pod koniec rozgrywek i nowej miotle trzymanej w rękach Jacka Trzeciaka, zdołali się dźwignąć ze strefy spadkowej. Tyle, że jeszcze nie ma co otwierać szampana, bo przewaga nad rezerwami Lecha wynosi zaledwie dwa punkty. W myśl zasady, że zespół buduje się od tyłu, pozyskano doświadczonego bramkarza – Andrzeja Witana. W meczach kontrolnych można było jednak odnieść wrażenie, że sprawa obsady elbląskiej bramki pozostaje nadal otwarta. W Kaliszu zaś postanowiono delikatnie przewietrzyć szatnie, ale okna transferowego nie otwierano za szeroko. Pozycja drużyny po rundzie jesiennej wydaje się bowiem być satysfakcjonująca. Pytanie czy w głowie doświadczonego Ryszarda Wieczorka nie powstaje myśl, aby powalczyć o coś więcej w tym sezonie, niż tylko o utrzymanie.

Olimpia GrudziądzMotor Lublin, sobota g. 14:00

Długo, bardzo długo poszukiwano kandydata na trenera w Grudziądzu. W końcu postawiono na Zbigniewa Smółkę i jest to z pewnością nazwisko sporego kalibru. Kibiców martwi jednak fakt, że nowy szkoleniowiec Olimpii ma za sobą średnio udaną (delikatnie rzecz ujmując) przygodę z Chojniczanką Chojnice. Na plus z pewnością doświadczenie oraz praca pod presją. Zarówno bowiem w Arce Gdynia, jak i podczas swojego jakże krótkiego epizodu w Widzewie Łódź Smółka udowodnił, że umie trzymać ciśnienie. A to może się okazać na wiosnę kluczowe. Motor zaś ma jasny cel – dojechać jak najszybciej i to aż do Ekstraklasy. Jak jednak wyjaśnia Dyrektor Żewłakow – Fajnie by było wywalczyć awans do pierwszej ligi już w tym sezonie, ale jak się nie uda, to tragedii nie będzie. Coś nam jednak mówi, że nie do końca może to być prawdą.

GKS KatowiceSokół Ostróda, sobota g. 17:00

Za Rafałem Górakiem wyjątkowo spokojna zima. Pewnie dlatego, że wcześniej była całkiem udana jesień. Jak już przyzwyczaili się kibice, do GKS nie pozyskano wielkich nazwisk, ale może to i dobrze. Do dziś bowiem wspomina się przy Bukowej transferowe szaleństwo i nieoczekiwany spadek, w którym maczali palce Jakub Wawrzyniak czy Mariusz Pawełek. Tyle, że w Katowicach chyba nie dopuszcza się myśli o kolejnym sezonie na drugoligowym boisku. To wytwarza na zawodnikach z Katowic sporą presję i wiosna pokaże, czy drużyna budowana już od 2019 roku wreszcie zagra na miarę oczekiwań kibiców. Kluczem do tego będzie zapewne dobra i skuteczna gra na własnym obiekcie. Na szczęści kibice już dawno zdołali zapomnieć o tragicznej serii spotkań u siebie bez zwycięstwa. A taka przecież była i to całkiem niedawno.

Błękitni StargardŚląsk II Wrocław, niedziela g. 13:00

Patrząc na listę drugoligowych transferów warto się dłużej zatrzymać przy ekipie Błękitnych. Daniel Wajsak, Bartosz Boniecki, Adrian Kwiatkowski czy Bartłomiej Mruk to nie są może nazwiska, które rzucają na kolana, jednak nie sposób oprzeć się wrażeniu, że są to gracze co najmniej solidni. Do tego stosunkowo jeszcze młodzi, a ze sporym doświadczeniem, ambicjami i głodem sukcesu. Do tego jeszcze zaprawiony w drugoligowych bojach Kamil Walków. Będziemy się dokładnie przyglądać projektowi, który powstaje w Stargardzie. Młodzi zawodnicy z Wrocławia całkiem dobrze radzili sobie na jesieni w meczach wyjazdowych, zdobywając w nich więcej punktów niż przy Oporowskiej. Błękitni zaś nie idą na kompromisy u siebie i nie zanotowali jeszcze domowego remisu. Szykuje się więc całkiem fajne spotkanie.

Górnik PolkowiceChojniczanka Chojnice, niedziela g. 13:00

Niedziela przyniesie nam pojedynek może nie na szczycie, ale w czubie tabeli. Górnik to bez wątpienia rewelacja minionej jesieni. Chojniczanka zaś pod wodzą Adama Noconia nie prezentowała może olśniewającego futbolu, ale była zaskakująco efektywna. W obu klubach głośno mówi się o awansie i temu celowi podporządkowano zimowe przygotowania. Trener Janusz Niedźwiedź wyjątkowo studzi nastroje mówiąc o tym, że cieszą się z tego co mają, ale jeszcze długa droga przed nimi. Tymczasem w Chojnicach ligowe zmagania okraszone są trwającą przygodą w Pucharze Polski. Gracze mają już za sobą heroiczny, bezbramkowy bój z Zagłębiem Lubin i zwycięstwo w karnych, które z pewnością podniosło morale zespołu. Teraz czeka pojedynek z drugoligowym liderem, a zaraz potem pucharowa potyczka z Cracovią. Kibice w tygodniu pomagali odśnieżyć boisko w Chojnicach. Zapewne najlepszym podziękowaniem byłoby dla nich zwycięstwo w obu najbliższych meczach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *