B4: 22 kolejka

Niby za nami dopiero trzy wiosenne kolejki, jednak już zdążyło wydarzyć się wiele. Mieliśmy kilka niespodzianek, nawet z jedną sensację, a sytuacja na górze i w dole tabeli zwiastuje kolejne emocje. Przejdźmy zatem do wydarzeń nadchodzącej 22. kolejki.

Gdzie będzie najciekawiej? Chyba prościej byłoby odpowiedzieć, gdzie teoretycznie będzie działo się mniej. Tyle, że jesteśmy na takim etapie rozgrywek, że każdy jeszcze może powalczyć i nikomu nie można odbierać szans. W każdej parze ktoś gra o coś i nikt nie może przejść obok meczu. Popatrzmy na pojedynek Olimpii Elbląg i Bytovii Bytów. Obie ekipy znajdują się tuż nad kreską i każde kolejne potknięcie może sprawić, że w oczy zawodników zajrzy widmo spadku. Tym bardziej, że na wiosnę nie najgorzej prezentuje się zarówno Hutnik Kraków, jak i druga Olimpia – ta z Grudziądza. Nie wygląda żeby któraś z tych ekip miała być bezbronnym dostarczycielem punktów.

No właśnie, Hutnik. Gracze Szymona Szydełki potrafili sprawić sensacje w Katowicach, zagrać fajne spotkanie ze Stalą i zupełnie rozczarować z rezerwami Lecha. Teraz na Suche Stawy przyjeżdża powoli rozkręcający się lider z Polkowic i będzie to taki pewnego rodzaju egzamin formy dla obu zespołów. Rezerwy Lecha efektownie rozpoczęły wiosnę gromiąc Stal Rzeszów, ale w kolejnym meczu odnotowali zaledwie remis z Sokołem Ostróda. Artur Węska umiał jednak trafić do głów swoich podopiecznych, którzy rozegrali dobre spotkanie ze wspomnianym Hutnikiem. Teraz do Wronek przyjeżdża rozdrażniony i pałający rządzą rehabilitacji GKS Katowice, który to spotkanie po prostu wygrać musi. Tylko jak się czasem coś bardzo chce, to nie zawsze to wychodzi.

Nieco mniej pisze się ostatnio o Chojniczance, która chyba na wiosnę prezentuje się najlepiej. Być może wpływ na to miały przygotowania do Pucharu Polski, a być może po prostu Adam Nocoń poskładał ekipę, która skutecznie będzie się bić o awans. Remis z Górnikiem, wygrana z Pogonią i Olimpią Grudziądz sprawiły, że miejsce dające bezpośrednio promocje jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko dobra formę potwierdzić w Pruszkowie, gdzie o punkty może nie być tak łatwo, bo zawodnicy Znicza mają nóż na gardle.

Ciekawie zapowiada się też mecz w Częstochowie, gdzie miejscowa Skra ma ochotę na kolejne zwycięstwo i umocnienie się na co najmniej czwartym miejscu kosztem właśnie Wigier. W Suwałkach zaś mówiło się o niezłym starcie, jednak nieco zmieniono ton po ostatniej przegranej z Błękitnymi. Ci zaś są w trakcie zmiany trenera i miejmy nadzieje także stylu gry. Jak bardzo na zespół podziała efekt nowej (starej) miotły sprawdzi lubelski Motor. Zapewne trener Saganowski wybiera się na druga stronę Polski po komplet punktów, ale trzeba pamiętać, że jego zespół nie gra jeszcze na miarę oczekiwań kibiców. Co prawda, udało się wiosną zebrać już sześć punktów, ale i przeciwnicy nie byli z górnej półki i gra jeszcze nie była aż tak płynna. No i jedyny mecz na wyjeździe zakończył się porażką.

Nieco w cieniu ligowych zmagań rozegrany zostanie mecz w Krakowie. Garbarnia w tym roku nieznacznie przegrała na wyjeździe ze Skrą i wygrała zasłużenie we Wrocławiu. Teraz na Ludwinów przybywa KKS Kalisz, który także gra nieco w kratkę. Na ławkach trenerskich zasiądą doświadczony trener z przeszłością w Ekstraklasie i doświadczony ekstraklasowy ligowiec. Na koniec słów parę o meczu w Grudziądzu. Olimpia będzie chciała ponownie utrzeć nosa faworytowi, a faworyt pokazać, że po blamażu we Wronkach zdążył już zapomnieć. Jedni chcą się utrzymać, drudzy wdrapać się co najmniej do baraży i odzyskać zaufanie kibiców. Remis nie urządza więc nikogo. Czyli pewnie będzie remis…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *