Łukasz Kędziora: Kibice pokazali, że są z nami na dobre i złe

DrugaLiga.pl Obserwator SPortowy001111821

Hutnik nie zaliczy ligowej jesieni do udanych, podobnie jak w zeszłym roku. Jednak remis ze Zniczem w Pruszkowie i przede wszystkim wygrana z wiceliderem z Chorzowa sprawiła, że Łukasz Kędziora patrzy z większą nadzieją na przyszłość.

Runda do zapomnienia, ale mecz z Ruchem pokazał, że jest na czym budować.

– Przede wszystkim cieszy nas to, że drugi kolejny mecz zagraliśmy na zero z tyłu. Runda w naszym wykonaniu nie była najlepsza. Wszyscy związani z klubem liczyli na więcej, my również. Chociaż na koniec rundy mamy to światełko w tunelu – remis i zwycięstwo. Oby było coraz lepiej.

Patrząc na to spotkanie można było się zastanawiać, czy wicelider gra w niebieskich czy w błękitnych koszulkach. Zaskoczyliście przeciwników zupełnie.

– Taki mieliśmy plan na mecz – zagrać przede wszystkim konsekwentnie w tyłach, realizować nakreślone zadania. Jak widać przynosi to efekty. Z każdym tygodniem pracy, jeśli nadal będziemy tak zasuwać na treningach jak do tej pory myślę, że to przyniesie oczekiwane rezultaty. I druga liga zostanie w Nowej Hucie

Pierwsza zdobyta bramka z Ruchem była Pana czy Stawarczyka?

– Stawarczyka (śmiech)

Teraz na suche Stawy przyjeżdża Śląsk. To ekipa, która też lub grać piłką, więc znowu będzie szansa na dobry wynik.

– Jasne. Taki mamy plan, żeby się nie zatrzymywać. Następny mecz na zero z tyłu i mam nadzieje, że przyniesie to punkty. Do tego taka atmosfera jak dzisiaj na stadionie. Kibice pokazali, że są z nami na dobre i na złe i liczymy na to wsparcie ponownie na meczu ze Śląskiem Wrocław.

Share