Jakub Bielecki: Byliśmy drużyną lepszą

W tym sezonie Ruch spotykał się z Garbarnią dwukrotnie. W Każdym z tych spotkań Jakub Bielecki zachowywał czyste konto, dodatkowo broniąc w każdym rzut karny. O ile w Chorzowie dało to punkt, o tyle w Krakowie Niebiescy zgarnęli komplet punktów.

Śmiem twierdzić, że rozmawiam z bohaterem tego meczu?

– Skądże. Bohaterem jest cała drużyna. Zapracowaliśmy wspólnie na ten sukces, na to że z tyłu nie padła bramka. Pomogłem obroną karnego, ale najpierw go zrobiłem. Chłopaki też pomogli przez pozostałą cześć meczu i jeszcze dołożyli z przodu

Zgoda, ale nawet przy stanie 2:0 dla Ruchu zanotował Pan dwie wyśmienite interwencje. Garbarnia mogła jeszcze wrócić do gry.

– Takie jest moje zadanie, gdy leci piłka. Jedni są od strzelania, drudzy od bronienia. Z tego jestem rozliczany i mam nadzieję mecz z Garbarnią na plus.

Chyba lubi pan grać z Garbarnia bo w poprzedniej rundzie, w Chorzowie również był pan bohaterem.

– Bohaterem? Tam też zrobiłem karnego. Nie wiem, czy tak bardzo lubię. Na razie wychodzi mi to w miarę.

Czyli najpierw wpędza się pan w tarapaty, a potem zostaje bohaterem.

– Dokładnie, tak to można ująć.

Garbarnia miała swoje sytuacje, ale ogólnie stłamsiliście ich trochę i nie daliście rozwinąć skrzydeł.

– Z mojej perspektywy odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Nic dodać, nic ująć – byliśmy drużyną lepszą.

Za dwa tygodnie gracie z Chojniczanką. Myślicie już o tym, czy jak to się zawsze mówi – najważniejszy jest najbliższy mecz.

– Zdecydowanie nie. W sobotę jeszcze analiza meczu z Garbarnią, potem niech odpocznie głowa i zaczynamy myśleć o Pogoni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *