6. kolejka: sobota

Coraz ciekawiej robi się w drugoligowych rozgrywkach, a częstotliwości gry mogłaby nam pozazdrościć angielska Premiership. Dziś trzy spotkania.

Śląsk II WrocławOlimpia Elbląg 13:00

Rezerwy Wojskowych jakoś na razie nie mogą odpalić. Niby jakieś tam punkty mają, ale generalnie szału nie ma. Prestiżowe zwycięstwo nad lokalnym rywalem z Lubina nie może przysłonić faktu, że z Polonią udało się uratować remis w mocno szczęśliwych okolicznościach. Pięć punktów to zdecydowanie za mało jak na ambicje klubu. Tymczasem na Oporowską przybywa dziś Olimpia opromieniona wysokim zwycięstwem w Derbach. Generalnie podopieczni Przemysława Gomułki prezentują się co najmniej solidnie. Potrafią przywozić punkty z wyjazdów i grać jak równy z równym z teoretycznie silniejszymi. W efekcie są na piątym miejscu w tabeli i jedyną porażkę zanotowali na inaugurację.

Stomil OlsztynGórnik Polkowice 16:30

Gdyby ktoś zapytał nas o ten mecz w ostatnią niedziele powiedzielibyśmy, że to hit tej kolejki. Tyle, że we środę oba zespoły zanotowały wpadki. Górnik przegrał u siebie z Pogonią Siedlce, a Stomil zanotował derbowy blamaż w Elblągu. Zawodnicy Szymona Szydełki musieli gonić wynik od 0:2 i nie byli go w stanie dogonić, mimo iż grali w przewadze przez blisko pół godziny. Stomil zaś niby nie grał źle, ale gole zdobywali jedynie przeciwnicy. Możemy więc być pewni, że zawodnicy obu drużyn będą mocno umotywowani aby odnieść zwycięstwo. Obie ekipy spotkały się w ubiegłym sezonie na poziomie pierwszej ligi i w Olsztynie Górnik wygrał wysoko – 4:0. Będą zatem emocje

Siarka TarnobrzegRadunia Stężyca 17:00

O ile o poprzedniej parze można mówić, że ostatnia kolejka im nie wyszła, o tyle tu mamy dwa zespoły, które w środę zanotowały pewien progres. Co prawda w przypadku Siarki poprzeczka była ustawiona bardzo nisko – trzeba było przede wszystkim opanować sytuację w defensywie. W dwóch wcześniejszych pojedynkach zespół Sławomira Majaka stracił aż 10 goli, kończąc mecz w Nowej Hucie wstydliwym 0:6. Po tym meczu podbudowany Hutnik wyruszył na Kaszuby. Radunia nie miała więc łatwego zadania. Nie dość, że przeciwnik rozpędzony to i ciążyła im seria meczów bez porażki. Udało się ją jednak przełamać i choć po zwycięstwie 2:1 nie ma co jeszcze otwierać szampanów, to jest nieco lepiej. Co ciekawe nie udało nam się znaleźć oficjalnego wyniku bezpośredniego spotkania tych drużyn.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *