Przed 9. kolejką

Mamy dopiero początek września, a już osiem kolejek za nami. Dwa niepokonane zespoły, trzy drużyny z zaledwie jednym zwycięstwem. Do tego jedna zmiana trenera i jedna prawie zmiana. No dzieje się.

Na pierwszy plan wysuwają się Derby Krakowa. Już nie można ich nazwać małymi, więc liczyć trzeba i na dobre widowisko. Tyle, że obie ekipy mają swoje problemy. Gospodarze do kolejnych kontuzji o mało nie dorzucili stratę szkoleniowca. Goście, po dobrym początku nieco się zacieli i zanotowali cztery kolejne porażki. Strefa spadkowa zagląda w oczy obu drużynom, więc jak na derby przystało będzie sporo walki. Kto z niej wyjdzie na tarczy?

Warto też będzie przyjrzeć się kolejnemu meczowi lidera. Tym razem z GKS Jastrzębie. Zespół Kotwicy nadal traktowany jest nieco z przymrużeniem oka i spora liczba ekspertów przepowiada im los Górnika, który po dobrym początku spuścił z tonu. W Polkowicach liczą, że czarna seria zakończy się po meczu z rezerwami Lecha. Fajny start zaliczył KKS. Awans do kolejnej rundy Pucharu Polski, dobre mecze w lidze i w efekcie jest druga pozycja. W niedziele jest realna szansa na zwycięstwo z rezerwami Śląska.

Tymczasem los wreszcie zaczyna uśmiechać się do Polonii. Czarne Koszule wreszcie rozegrają spotkanie nie traktowane jako mecz podwyższonego ryzyka. Pozwoli to wiec zejść z kosztów i przyjąć więcej kibiców. Lepiej też idzie na boisku. Siedem punktów w ostatnich trzech meczach pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość, tym bardziej że na konwiktorską zawita rozbita Siarka. Choć ponoć w Tarnobrzegu mocno pracowali nad taktyką i grą w obronie.

Ciekawie powinno być w Elblągu. Tam niepokonana od drugiej kolejki Olimpia zagra z mającą spore aspiracje Wisłą Puławy. Nie wiadomo co wydarzy się w Siedlcach, bo zarówno Pogoń jak i Stomil potrafią rozegrać super mecz, aby potem zaprezentować ligowy piach. Powoli zbiera się za to Motor i kibice w Lublinie liczą na drugie zwycięstwo. Tym bardziej, że Znicz na wyjeździe zdobył zaledwie punkt.

Na koniec zaskoczyć może spojrzenie na ligową tabele. Trzecie miejsce bowiem należy do rezerw Zagłębia, które miało kilka słabych spotkań. Tyle że ostatnie cztery mecze zakończyło się czterema zwycięstwami Miedziowych. Pewną niebagatelną rolę odegrały w tej serii posiłki z jedynki. Co nas jednak najbardziej smuci, to kolejny mecz w Lubinie rozgrywany w poniedziałek około południa. Jaki to ma sens?

Fot. Obserwator Sportowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *